Zapisz się na newsletter

K.O.M.A Olfa

Chenille w bardzo nobilitującym towarzystwie

Data dodania: 2015-03-23 10:06:58

 

 

 

 

 

 

Założona w lutym 2013 warszawska Szkoła Patchworku jasno świeci na patchworkowym firmamencie.  Jest to efekt pasji, pomysłów i konsekwencji w realizacji pomysłów jej założycielki p. Anny Sławińskiej. W jej szkole można - zaczynając od podstaw, nabyć mnóstwo praktycznych umiejętności przydatnych w realizowaniu patchworkowych pomysłów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mogą to być praktyczne przedmioty codziennego użytku np. kosmetyczki, pokrowce na poduszki, narzuty ale również formy artystyczne w postaci wielkoformatowych makat czy malowanych tkaninami obrazów. Taka  forma artystycznej wypowiedzi to większe wyzwanie – ale cóż może bardziej mobilizować niż wyżej podniesiona poprzeczka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nową technikę, szczególnie przydatną przy pracy z dużymi formatami, wprowadziła w ostatnim czasie w Szkole Patchworku  specjalistyczna maszyna do szycia z długim ramieniem  JUKI TL-2200QVP umożliwiająca zaawansowane wielkoformatowe szycie i pikowanie. Efekty pracy z tym urządzeniem można zobaczyć na macierzystej stronie szkoły  www.szkolapatchworku.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ale to jeszcze nie wszystko - bowiem ostateczny efekt najnowszej pracy p. Anny Sławińskiej zatytułowanej "A planety szaleją, szaleją..."/ zilustrowany na blogu autorki został nadany dzięki szczególnym możliwościom noża CHN-1 Chenille.

 

 

 

Posłużył on - zgodnie z techniką chenille, do przecięcia materiału między szwami. Po ich przecięciu i powycinaniu miejscami materiału, żeby odsłonić warstwy spod spodu, ukazał się widok zaprezentowany na zdjęciach obok. Na jego podstawie można ocenić jaki kawał solidnej roboty wykonał w tym przypadku nóż Chenille. Praca ma bowiem rozmiar 210 x 140 cm a jej wykonanie zajęło ponad półtora miesiąca.

http://annaslawinska.blogspot.com /